Wdrożenie z noindexem
Nowy szablon trafia na produkcję razem z meta robots z wersji testowej. Spadek ruchu widać dopiero po kilku dniach.
Beta otwarta dla testerów
IndexRise codziennie sprawdza najważniejsze elementy SEO Twoich stron — title, description, H1, canonical, noindex, kody odpowiedzi, przekierowania i pliki sitemap. Odzywa się tylko wtedy, gdy coś naprawdę się zmieniło, i mówi po ludzku, co to znaczy.
Strona działa, klienci kupują, nikt niczego nie zgłasza. A wyszukiwarka właśnie przestaje widzieć część serwisu.
Nowy szablon trafia na produkcję razem z meta robots z wersji testowej. Spadek ruchu widać dopiero po kilku dniach.
Część adresów zaczyna przekierowywać albo zwraca 404. Menu działa, więc nikt tego nie klika.
Wtyczka generuje mapę od nowa i gubi połowę produktów. Robot wyszukiwarki przestaje do nich zaglądać.
Co robi IndexRise
Przy pierwszym sprawdzeniu zapamiętujemy, jak wygląda każdy adres. Potem porównujemy z tym stanem i pokazujemy dokładnie: powinno być to, jest tamto.
Jeśli zmianę wprowadziłeś świadomie, zatwierdzasz nowy wzorzec i sprawa się zamyka. Jeśli nie — wiesz, co i gdzie naprawić.
Sami znajdujemy pliki sitemap, liczymy w nich adresy i alarmujemy, gdy nagle ich ubywa, plik znika albo przestaje dać się odczytać.
Sprawdzamy, czy serwis podmienia treść w przeglądarce. Jeśli tak, czytamy wersję po wyrenderowaniu, bo tę widzi wyszukiwarka.
Poważne zmiany potwierdzamy, zanim zaalarmujemy. Chwilowe spowolnienia serwera i zmiany samych liczb w tytułach, jak ceny czy daty, nie zaśmiecają listy.
Czas odpowiedzi notujemy przy każdym sprawdzeniu. Wybrane adresy — stronę główną, kategorię, produkt, wpis — mierzymy dokładniej.
Zamiast „403” dostajesz wyjaśnienie: co się dzieje, co to oznacza dla Ciebie i czy musisz coś zrobić. Czasem odpowiedź brzmi: nie.
Pytamy powoli: raz na dobę i z przerwą między zapytaniami do tego samego serwera. Nasz robot się przedstawia i ma publiczną stronę.
Jak działa
Wklejasz adresy albo wybierasz je z plików sitemap. Niczego nie instalujesz na stronie i nie dajesz nam dostępu do serwera.
Pierwsze sprawdzenie zapamiętuje, jak każda strona wygląda dziś: znaczniki, kody odpowiedzi, przekierowania.
Rano widzisz, co się zmieniło, pogrupowane w sprawy, z przyciskiem przy każdej: przejrzyj, zatwierdź albo napraw.
Jak wygląda
Co sprawdzamy
Każdą rozpoznajemy osobno i nadajemy jej wagę, więc noindex na stronie głównej nie ginie wśród drobnych zmian opisów.
Testy beta
Adres wykorzystamy wyłącznie do kontaktu w sprawie testów beta i usuniemy go na Twoją prośbę — wystarczy napisać na [email protected]. Polityka prywatności.
Nie. IndexRise sprawdza strony z zewnątrz, tak jak robi to robot wyszukiwarki. Nie potrzebujemy wtyczki, skryptu ani dostępu do serwera.
Nie powinien. Każdy adres sprawdzamy raz na dobę, a między zapytaniami do tego samego serwera robimy przerwę. Gdy serwer zaczyna odmawiać, sami wydłużamy przerwy.
Powiemy o tym wprost: których adresów nie widzimy, od kiedy i co z tym robimy. Brak alarmów nigdy nie oznacza u nas „wszystko w porządku”, jeśli strony po prostu nie udało się pobrać.
Tak. Dla każdego serwisu sprawdzamy, czy treść jest podmieniana w przeglądarce. Jeśli jest, porównujemy wersję po wyrenderowaniu.
W czasie testów beta — nic. O cenie po becie poinformujemy testerów z wyprzedzeniem.